Cześć tu znowu Kuba. Jak wcześniej zapowiadałem, dzisiaj opiszę wam mój plan treningowy.

Jak to wyglądało i jak to wygląda

Moja rozpiska treningowa zmienia się w zależności od okresu w jakim się znajduję. Ostatnio podczas budowania masy korzystałem z systemu treningowego Push Pull Legs. Dlaczego? Plan ten pozwala, na częstszą stymulacje mięśni do wzrostu, a wykonując mniej ćwiczeń na jedną partie podczas jednej jednostki treningowej, łatwiej było dorzucić większy ciężar, szczególnie pod koniec treningu, ponieważ mięśnie nie były aż tak bardzo zmęczone.

Obecnie w okresie rekompozycji trenuje systemem SPLIT. Pozwala mi to na pełnym skupieniu się na konkretnych partiach mięśniowych w 100% oraz na zwiększenie objętości treningu. Jednocześnie przy tego rodzaju systemu, pomimo że objętość treningowa danej partii jest większa, to sama jednostka treningowa jest krótsza, ponieważ trenuje max 2 partie mięśniowe, a nie 3 tak jak w przypadku PPL. Dzięki temu mogę trenować częściej, a poszczególne mięśnie mają więcej czasu na regeneracje.

Sama rozpiska wygląda następująco:

  • Poniedziałek: nogi, brzuch
  • Wtorek: klatka, biceps
  • Środa: Wolne
  • Czwartek: plecy, triceps,
  • Piątek: barki, brzuch
  • Sobota: triceps, biceps
  • Niedziela: Wolne

Dlaczego tak, a nie inaczej?

Tydzień zaczynam zawsze od nóg, ponieważ jest to najcięższa patria do trenowania i wymaga największego wysiłku. Rozpoczynają one 7-dniowy plan treningowy jeszcze z jednego powodu. Trening nóg oraz pleców, w największym stopniu (w porównaniu do innych partii) stymulują wzrost stężenia hGH, IGF-1 oraz testoteronu we krwi. W momencie gdy zaczniemy tydzień od nóg lub pleców, a w środku tygodnia zrobimy znowu trening jednej z tych partii, jesteśmy w stanie w naturalny sposób wpłynąć na wzrost stężnia hormonów anabolicznych.

Krótko jeszcze wyjaśnię, dlaczego patrie mięśniowe na treningu łącze w ten sposób. W momencie gdy przetrenuje klatkę, triceps był by na tyle już zmęczony, że nie byłbym w stanie korzystać z jak największych ciężarów, a w 2 dni po treningu klatki będzie już na tyle wypoczęty, że po treningu pleców będę w stanie wykorzystać jego potencjał w 100%. Podobnie ma się to do treningu pleców i bicepsa.

Tak więc wygląda mój plan treningowy. Mam nadzieję, że w miarę prosty sposób opisałem czym się kierowałem gdy go układałem i może, z tego opisu będziecie w stanie wynieść coś dla siebie.

Niedługo opiszę metody i techniki treningowe, z kórych korzystam, tak więc zapraszam do śledzenia bloga, oraz naszego insta 🙂